Amatorzy rowerowej turystyki rekreacyjnej doskonale wiedzą, że podziwianie uroków przyrody oraz zmaganie się z własnymi słabościami, na które narażeni są cykliści podczas kilkudziesięciokilometrowych tras, to znakomity sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu, a także nawiązywanie nowych znajomości. Zalety płynące z „ rowerowych wyzwań” poznali uczestnicy rajdu, zorganizowanego przez nauczycieli Zespołu Szkół nr 1 w Hajnówce oraz Średniej Szkoły nr 5 w Prużanach w ramach projektu transgranicznego Polska – Białoruś – Ukraina o nazwie „Różni, a tacy sami”.
Rowerowa wyprawa polsko – białoruskiej młodzieży trwała cztery dni - od 19 do 22 czerwca. Czas ten obfitował w wiele niezapomnianych wrażeń i emocji. Pierwszego dnia rajdu pokonaliśmy najdłuższy odcinek, bo ponad pięćdziesięciokilometrowy. Trasa wiodła z Białowieży do Kamieniuk, malowniczej miejscowości po stronie białoruskiej. Po drodze zawitaliśmy do krainy Dziadka Mroza i jego towarzyszki Śniegulinki. W Kamieniukach zwiedziliśmy Muzeum Przyrodnicze, a w drodze powrotnej do Białowieży zachwycaliśmy się urokliwymi widokami rozciągającymi się w okolicach Jeziora Ladzkiego. Podróżując pięknymi trasami rowerowymi po białoruskiej stronie Puszczy Białowieskiej, w głębi duszy zazdrościliśmy Białorusinom tak dogodnych warunków do uprawiania turystki rowerowej. Do Białowieży dotarliśmy późnym popołudniem. W internacie białowieskiego Technikum Leśnego czekał na nas zasłużony nocleg, chociaż, mimo zmęczenia, do późnych godzin wieczornych trwały spotkania i rozmowy, sprzyjające nawiązaniu przyjaźni polsko – białoruskiej młodzieży.
Kolejne trzy dni rajdu obejmowały okolice Białowieży. Chcieliśmy pokazać białoruskim uczniom jak najwięcej naszej, polskiej puszczańskiej przyrody. Dlatego zaplanowaliśmy zajęcia w Ośrodku Edukacji Przyrodniczej w Parku Pałacowym, zwiedzanie Muzeum Przyrodniczo – Leśnego oraz podziwianie leśnych mieszkańców Rezerwatu Pokazowego Żubrów. Wieczorami odbywały się zajęcia sportowe oraz dyskoteki. Podczas wspólnych zabaw znikały różnice narodowościowe i kulturowe, bo mimo iż młodzież z innych krajów, to jednak takie same potrzeby i wartości. W niedzielne przedpołudnie musieliśmy się rozstać. Uczniowie z Prużan skierowali się w stronę przejścia granicznego w Białowieży, my natomiast w kierunku Hajnówki. Zmęczeni, ale z uśmiechem na twarzach, dotarliśmy na miejsce cali i zdrowi. W pamięci pozostały wspomnienia, które, jak fotograficzne klisze, można przewijać w nieskończoność, rozkoszując się wspólnie spędzonymi chwilami. Na szczęście kolejne spotkanie uczniów z Zespołu Szkół nr 1 i Średniej Szkoły nr 5 w Prużanach nastąpi już w sierpniu, podczas kilkudniowej wycieczki na Białoruś.
Anna Giermaniuk









